Dwie ruskie piosenki o wojnie

Autor: Krzysztof Godek, Gatunek: Przekład, Dodano: 26 czerwca 2017, 18:52:24

Na polu czołgi gruchotały (На поле танки грохотали - piosneczka z czasów Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Autor nieznany. Przeróbka starszej górniczej piosenki o kopalnianym woźnicy, któremu rozbiło głowę na szychcie. Ostatnia strofa dodana przeze mnie)

 

Na polu czołgi gruchotały.

Szło wojsko w bitwy rdzawy kurz.

A komendanta wczesnym rankiem

Z przebitą głową nieśli już.

 

Czołg dostał, żegnaj nam załogo.

Ojczyzna uczci. I sztab nasz.

A cztery trupy wokół czołgu

Pejzażu wzmocnią entourage.

 

Maszyna cała w ognia bluzgach.

Czołgiści wyleźć pragną tak!

Bo żyć ogromnie chce się, ludzie,

Lecz już za bardzo nie ma jak.

 

Przebity pancerz dymem siepie.

Wyzwania losu słychać stuk.

Pęknięta blacha. W tę i we w tę

Śmierć lata przez otwarty luk.

 

Wynoszą nasze wiotkie zgręzy,

Ramiona sprawne w krótki czas.

A artylerii jęki, stęki

W ostatnią drogę wiodą nas.

 

Depeszy zwięzłej bieg się nada,

By bliskim smętny raport dać,

Że chłopiec wasz już się nie zjawi

W rodzinnym życiu udział brać.

 

Ojczulek łezką albo dwiema

A matka płakać będzie wciąż.

I młoda nigdy się nie dowie

Jak zginął jej niedawny mąż.

 

Na półce wśród pożółkłych książek

Ostatni list obrasta w kurz.

W mundurze z wieńcem emblematów

On dla niej nie jest mężem już.

 

Na wieki odtąd już na baczność,

Lecz tak horyzontalnie ciut,

W mundurze z blachą emblematów

On dla niej już na zawsze trup.

 

 https://www.youtube.com/watch?v=M-wx-wlrzrk

 

 

A nam potrzebne jedno zwycięstwo (Десятый наш десантный батальон - Булат Окуджава)

 

Nie śpiewa tutaj ptak,

I wcale nie ma drzew.

Tu tylko my, przy barku bark,

Wzrastamy w ziemię tę.

 

Planeta pali się i trzęsie,

Ojczyznę zasnuł dym i czad.

To znaczy, że potrzebne nam zwycięstwo.

Jednakie wszem. O cenę nie będziemy dbać.

 

Nam ognia cios śmiertelny!

Lecz wciąż nie spala nas.

Rozterkom wbrew w noc wgłębia się, oddzielny

Batalion dziesięć, desantowy nasz.

Batalion dziesięć, desantowy nasz.

 

Gdy jeden bój już ścichł,

Znów nowy rozkaz brzmi.

I żaden list nie przyjdzie, gdyż

Się zapodzieliśmy.

Czerwona flara świetli ciemność,

A palba nie przestaje grać.

Więc znaczy się: potrzebne nam zwycięstwo.

Jednakie wszem, o cenę nie będziemy dbać.

 

Przez Kursk i Orzeł gdzieś rozniosła wojna się,

Zawiodła wrogom wprost pod nos,

Cóż, bracie, tak to jest.

I kiedyś wiary w to szaleństwo

I nam nie sposób będzie dać,

Lecz teraz jest potrzebne nam zwycięstwo,

Jednakie wszem, o cenę nie będziemy dbać.

 

Śmiertelny w nas cios ognia,

Lecz wciąż nie spala nas.

Precz troski moc, prze w czarną noc, osobny,

Dziesiąty desantowy oddział nasz.

Dziesiąty desantowy oddział nasz.

 

https://www.youtube.com/watch?v=oQyH1k3n3To


 

 

 

 


 

Komentarze (5)

  • Pierwszy przekład nie bardzo - z pieśni jednak patetycznej zrobił się utwór ironiczny.

  • A tak Okudżawa jakby odmłodniała i wyładniała ;)

  • No, pieśń pierwsza może nie jest taka ironiczna, jak w moim przekładzie, ale trochę jest, chociaż bardziej tu chodzi o śmiech przez łzy. A wykonanie Okudżawy mi nie leży specjalnie, za mało marszowe, poza tym fajny to klipik, widać na nim (zachowanie publiczności), że tam u nich na wschodzie wciąż liczą się stare, dobre, tradycyjne pieśni oraz jakaś inna poetyka niż teraz jest modna.

  • Tak, dla nich Wielka Wojna Ojczyźniana cały czas jest żywa.

  • I żywa jest prosta, śpiewna poezja o prostych, prawdziwych uczuciach.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się