Marsz

Autor: Krzysztof Godek, Gatunek: Poezja, Dodano: 27 lipca 2017, 11:41:48

pamięci Per Yngve “Dead” Ohlina


Rzuciliśmy te proste szlaki,

Którymi wszyscy chodzą w krąg.

Nie wabią nas przydrożne znaki,

Nie dręczą ścieżki zwykłych mąk.


Nie kuszą dróg równiutkie wstęgi,

Nie nęci bezlik nowych tras,

Nie damy się pochwycić w węzły,

Gdzie się krzyżują raz po raz.


Tam gdzie na zawsze już ugrzęzły,

Gdzie bieży tylko gad i płaz,

Gdzie bagna, gąszcze, piach, ostępy,

Gdzie końcem trasy ślepy głaz


Zaczyna się wędrówka nasza.

Wśród liści, pni, gałęzi, traw.

W głąb ziemi i na świat powraca

Kluczący pochód nasz na jaw.


To gdzie idziemy, mniejsza o to,

Nie cel, nie skutek nęci nas.

A przemieszczamy się piechotą,

Bowiem nie tyczy nas się czas,


Niejasna dla nas jasna przestrzeń,

Nie straszna nam sieć map i prawd,

Bo jeśli coś nas chwyta jeszcze

To tylko okiem, na kształt zjaw.


To gdzie idziemy, mętne to to,

Bo my idziemy w ciemny las,

Jeśli nie światłoszczere złoto,

Mrok srebrociemny zbawi nas.


Bo ciemność może zbawić nas.

Już tylko ciemność zbawi nas.

Mrok tylko może zbawić nas.


Nie żywi nas już treści farsz,

Nie poi formy ciągła płynność.

Ten w koło na wprost marsz, marsz, marsz,

To nie jest nasza już powinność.


Bo tylko ciemność zbawia nas.

Już tylko mętność zbawia nas.

A świat to jest jaskrawa mgła.

Zmurszały głaz. Wyschnięty płaz.


Mrok tylko jeszcze chroni nas.

By zbawić nas już nie ma szans.

Nie chcemy żeby było zbaw.

By zbawić się nie nasz już plan.


Znalezione obrazy dla zapytania per yngve ohlin

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się